
Nauka przez klikanie
Rzeczpospolita 24.11.05 Nr 274
W ciągu semestru kontaktują się z wykładowcą za pośrednictwem sieci: słuchają wykładów, rozwiązują testy, uczestniczą w dyskusjach w wirtualnej klasie.
Egzaminy zdają tradycyjnie. Coraz więcej studentów korzysta z zalet tzw. e-learningu.
W tym semestrze Uniwersytet Warszawski uruchomił po raz pierwszy ponad 20 internetowych kursów, które można wybrać zamiast wykładów ogólnouniwersyteckich. Zapisało się na nie ponad tysiąc studentów studiów dziennych. Tych, którzy się zdecydowali, czeka intensywna praca. Skończyły się czasy, gdy student na wolnodostępnych wykładach czytał gazetę, a potem przychodził po wpis do indeksu.
Karina Sójka, studentka archeologii, zapisała się na internetowe zajęcia dotyczące migracji i postaw etnicznych. Zdobyte punkty będzie mogła wpisać do indeksu.
Wczoraj na UW pracownicy Centrum Otwartej i Multimedialnej Edukacji UW (COME UW) przekonywali wykładowców i studentów do korzystania z e-learningu.
- Wbrew pozorom jest to forma kształcenia, która wymusza więcej aktywności i samodzielności niż tradycyjne studiowanie - mówi Aneta Nowak z COME UW. - Dzięki platformie e-learningowej wykładowca ma wgląd w liczbę operacji, które student wykonał podczas trwania kursu.
Coraz więcej warszawskich szkół wyższych proponuje swoim studentom naukę za pośrednictwem sieci. SGH uzupełnia w ten sposób zajęcia dla blisko 2 tys. studentów zaocznych.
Jak na razie jedyną uczelnią w stolicy, która pozwala skończyć przez Internet pełne studia, jest Politechnika Warszawska.
- Już piąty rok kształcimy w ten sposób w kilku specjalnościach na zaocznych studiach inżynierskich. We wrześniu pierwsi wirtualni studenci odebrali dyplomy - cieszy się prof. Bogdan Galwas z Ośrodka Kształcenia na Odległość w Politechnice Warszawskiej.
- E-learning pozwala indywidualnie gospodarować czasem nauki. Dzięki temu mogłam połączyć studiowanie z wychowywaniem dziecka - mówi Katarzyna Anusz, która właśnie pisze pracę dyplomową z technik multimedialnych na Wydziale Elektroniki PW.
Nie ma jednak obawy, że e-learning wyprze tradycyjne studiowanie.
- Kształcenie przez Internet ma wspomagać i urozmaicać proces nauczania, a nie zastąpić dotychczasowe metody - zapewnia prof. Jan Madey, dyrektor COME UW.
Agata Madaj